czwartek, 8 czerwca 2017

Pomady Makeup Revolution oraz jak poprawnie namalować brew.

Cześć :)

Długo testowałam pomady i wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy mogę Wam zdradzić co myślę o tym produkcie :) Pomada przychodzi do nas w dużym, kartonowym, solidnym dość pudełeczku.
W środku znajduje się pomada zamknięta w grubym szklanym słoiczku w ilości 2,5g oraz dwustronny pędzelek, który myślę na jakimś wyjeździe żeby nie zabierać dodatkowych pędzli z domu można by swobodnie użyć :) Opakowanie szklane i ciężkie ale porządne. Ja wożę za sobą cały ogromny kufer więc opakowanie lekkie są mile widziane, ale ok mogę przymrużyć na to oko :P Konsystencja jest tępa..to znaczy, że nie jest to tłusty, masełkowany produkt, a dość tępy i by móc nabrać go na pędzel trzeba kilka razy po niej przejechać. To akurat ma swoje dobre strony, ponieważ nabierając ją na pędzel nie nabierzemy jej aż tyle żeby zrobić sobie na brwi kuku. Potrzebujemy odrobinę wprawy, aby narysować sobie nią ładny łuk i nadać np bardzo wyskubanym brwiom nowego kształtu. Musimy wiedzieć gdzie powinny znajdować się kluczowe punkty tj trzy. Pierwszy: brew powinna zaczynać się tam gdzie nasz wewnętrzny kącik oka. Drugi: załamanie brwi powinno być mniej więcej tam, gdzie środek oka, nasza źrenica. Trzeci: koniec brwi tam, gdzie zewnętrzny kącik oka. Wtedy będzie to wyglądało najbardziej naturalnie. Najlepiej wziąć sobie długopis lub coś innego tego typu, dołożyć do skrzydełka nosa i sprawdzić :)


Jeśli to mamy opanowane to możemy brać pędzel w dłoń i zacząć malować. Malowanie pomadą jest nieco trudniejsze niż zwykłym cieniem i wymaga nieco większej precyzji, ale dla chcącego... :) Ważną kwestią jest też to, czy podoba nam się efekt, jaki uzyskamy używając pomady. Cień czy kredka do brwi dają miekkie wykończenie, krawędzie nie są bardzo widoczne. Przy pomadzie krawędzie są o wiele widoczniejsze i zaznaczone, a sama brew jest bardziej "przesysowana" Także to jaki efekt lubimy zależy już od naszych preferencji :) 

Pomada bardzo przypadła mi do gustu. Jest baaaardzo wodoodporna więc nie próbujcie ścierać jej na siłę, bo skończy się to zdartą skórą :P Olejek lub dwufazowy micelarny płyn da radę :) Bardzo Wam ją polecam, jeśli lubicie efekt mocniejszy na brwiach to będziecie zadowolone :) 

Poniżej zdjęcie pomad oraz "przed" i "po" :) Ja mam na brwiach oba kolory i są dla mnie za jasne, więc na pewno zamówię jeszcze ciemniejszą, a mama ma tylko odcień Blonde :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz